wtorek, 10 kwietnia 2012

ROZDZIAŁ 8.

C.D..
                           < Oczami Sam>
 - Liam wyłącz to ! w tej chwili - zażądała Meg. 
- Oj Meggie.. nie przesadzaj.. byłaś takim słodkim dzieckiem - zaśmiał się.
 - Była ? Chyba nadal jest - uśmiechnął się Louis. Aww.. chyba ktoś tu zarywa. 
- Jacy wy dziś dowcipni.. - odpowiedziała. Wtedy zaczęła się walak o pilota.. Meg vs. Liam. Kto wygra. Haha.. patrzyłam na nich z zaciekawieniem. Nagle podszedł.. Harry. 
- Hej.. jak tam ? - zapytał.
- Jakoś leci.. głowa mnie trochę boli.. - lekko się uśmiechnęłam.
- haha.. to może jeszcze sobie coś wypij. - zaśmiał się.
- haha.. nie mam zamiaru. - pokazałam mu język.
- Oj tam.. ja miałem namyśli soczek, wodę, cole albo coś innego..  ty to tylko o alkoholu  myślisz.- odwzajemnił mi się tym samym. 
- haha.. nieprawda. Lubię się bawić ale bez przesady - powiedziałam.
- haha.. fajnie  w sumie - powiedział po czym wlepił wzrok w podłogę. i po chwili dodał - ale ty serio niczego nie pamiętasz z wczoraj ? w sensie od tej imprezy.
- wiesz.. nie..nic nie pamiętam.
- aha.. - odpowiedział i lekko posmutniał. Dobrze wiedziałam o co mu chodzi, ale nie byłam  też pewna swoich uczuć. Wstałam z sofy. 
- Hej.. a ty gdzie idziesz ? - zapytała Lily.
- Do swojego pokoju - obojętnie jej odpowiedziałam. Udałam się tam. Trzasnęłam drzwiami. Położyłam się na łóżko i rękoma zakryłam twarz. Nie płakałam ale w takiej pozycji lepiej mi się myśli. Sięgnęłam po mój telefon i puściłam z niego piosenkę '' jar of hearts'' Christiny Perri. W sumie to lubię Harrego i podoba mi się on. Ale co z tego.. nawet nie wiem czy ja mu się podobam.  A nawet jeśli to ja za dwa miesiące wyjeżdżam. On o mnie zapomnij i tyle. Koniec historii. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi. 
- Proszę - powiedziałam krótko i usiadłam. Do mojego pokoju weszli Niall i Zayn. 
- możemy pogadać ? - zapytał Blondyn. 
- Jasne.. ale o czym ? - zapytałam. Oni usiedli obok mnie. 
- Wiesz co jest z Harrym ? - uśmiechnął się Zayn. 
- Nie.. A czemu ? 
- Jak z nim gadałaś zrobił się smutny. A jak poszłaś do siebie to już w ogóle.. - wytłumaczył mi Niall. 
- ''w ogóle'' Czyli - zapytałam ze ''skrętem'' twarzy.
- No czyli wyszedł i trzasną drzwiami . 
- i wziął moje fajki - dodał oburzony Mulat. 
- biedactwo - pogłaskałam go po plecach. - A co do Harrego, nie wiecie gdzie mógł pójść ? 
- Nie.. Harry ma takie swoje miejsca o których nikt nie wie. 
- kurwa - przeklęłam. 
- A co ? chcesz do niego iść ? - zapytał mnie Niall grzebiąc mi w szafce nocnej. 
- Nie.. tak się pytam - skłamałam.- a ty przestań grzebać mi w tej półce. Szczęścia szukasz ? - zapytałam i rzuciłam w niego poduszką. 
- szczęścia nie.. chociaż.. szukam jedzenia a to przecież samo szczęście.. więc tak.. szukam go. - uśmiechnął się. 
- Haha.. Niall wiecznie głodny. - skomentował Zayn. - Sam. Powiesz nam o co poszło ?
- Ale my się nie kłóciliśmy. Tylko po prostu.. - urwałam.
- Co po prostu ? - dopytywał się. 
- Nic już - powiedziałam. 
- ehh.. jak nie chcesz to nie mów. - powiedział zrezygnowany - Niall idziemy . - rozkazał. Wyszli. Znów zostałam sama  i  myślałam.. 


                                                                      C.D.N..
_____________
Króciutki .. miał  być dłuższy ale ktoś mnie pośpieszał. << Doma >> I to dla niej jest ten rozdział . <33 Komentujcie . <3 ; **

2 komentarze:

  1. Świetny i Dziękuję ;* No co dzisiaj już chciałam go przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń