Obudziłam się z potwornym bólem głowy. Nie chciało mi się wstać. Ale susz w mojej buzi nie pozwalała mi na dłuższe spanie. Przekręciłam się. Zobaczyłam śpiącego Louisa na fotelu. Słodko spał. Nie chciałam go budzić bo pewnie biedaczek nie wyspał się. Uszykowałam ciuchy na dziś (http://www.polyvore.com/cgi/set?id=46577013&.locale=pl) i poszłam pod prysznic. Długi i zimny. Taki dziś mi się przyda. Włosy uczesałam w niechlujnego kucyka. Było już ok. Nawet się nie malowałam. Weszłam jeszcze do swojego pokoju. Louisa już w nim nie było. Wzięłam telefon i przy okazji spojrzałam na godzinę. 12. Ale fajnie.. Zeszłam na dół. W kuchni siedzieli w kuchni. Chłopcy jedli śniadanie w pośpiechu, a dziewczyny piły wodę. Podeszłam do lodówki i wyciągnęłam butelkę. Za jednym razem opróżniłam połowę.
- oo.. Meg. Gdzie zgubiłaś szpilki - zaśmiał się Niall.
- Dla twojej wiadomości nie zawsze mam szpilki. - powiedziałam pokazując język.
- jakoś w to nie wierzę. - odpowiedział mi.
- To zakład. Wytrzymam tydzień bez szpilek- powiedziałam.
- hmm.. nie.. nie chcę się zakładać - uśmiechnął się i odszedł.
- Ale ja za to bardzo chętnie się założę- powiedział Lou wyciągając rękę na znak zakładu.
- Dobra ale o co ? - zapytałam.
- hmm. nie wiem. - uśmiechnął się.
- a ja wiem. - wtrącił się Harry - jeżeli ty wygrasz to Louis będzie musiał przechodzić cały dzień w szpilkach, a jeżeli on wygra będziesz przez jeden dzień ubrana w jego stałą kolekcje ubrań - dodał. Zmieżyłam go; Bluzka w paski, czerwone szelki i spodnie, i 'izraelskie buty'
- Dobra ja się zgadzam.. a Ty Lou ? - zapytałam z chytrym uśmiechem.
- ja też .. - odpowiedział.
- chłopaki zbieramy się.. za 30 minut mamy być na próbie. - powiedział Zayn.
- Dobra dziewczyny.. wiecie gdzie co jest. my będziemy około 18 . pa - powiedział Liam.
- Ok. paa - powiedziałam i zakluczyłam za nimi drzwi.
- No to co robimy dziewczynki ? - zapytałam.
- Nic.. głowa mi pęka. - odpowiedziała Lily.
- haa.. chodźcie do mnie. Pooglądamy sobie zdjęcia z imprezy. - uśmiechnęłam się. W moim pokoju dziewczyny rozsiadły się na łóżku. Ja wzięłam laptopa i wepchnęłam się pomiędzy nimi. Kartę od aparatu wsadziłam w odpowiednie miejsce. Zgrałam te zdjęcia. Przeglądałyśmy te zdjęcia i śmiałyśmy się.
- W sumie.. nie pamiętam nic od mojego wyjścia na taras.. a wy ? - dodałam.
- ja hmm.. gdy Sam pierdoliła coś o kredkach. Wtedy już mnie nie było. A Sam.. chyba lepiej o to nie pytać. - zaśmiała się Lily.
- Co chcecie.. może byłam pijana ale spokojna - uśmiechnęła się brunetka.
- Serio Sam ? jesteś tego w 100 % pewna ? - zapytałam. Akurat natrafiłam na bardzo ciekawe zdjęcie. Zrobione u nas na podwórku.
- Taak.. a co ? - zapytała z niepewnością. Pokazałam jej z bliska zdjęcie na którym ona i Harry się całują. Ona zrobiła wielkie oczy. My z Lily tarzałyśmy się ze śmiechu. Nie z tego zdjęcia, tylko z jej reakcji.
- Ale kiedy to było ? nic nie pamiętam. - powiedziała rumieniąc.
- ahahahhaha.. no i nie dziwię się.. tyle alkoholu w głowie potrafi namieszać. - zaśmiała się Lily.
- Raar - powiedziałam po czym znów wybuchnęłam śmiechem.
- Oj tam.. ja nic nie pamiętam. A on.. hmm.. może też był najebany.. z resztą.. olać to - powiedziała.
- A podoba ci się on ? - zapytałam.
- Zły nie jest. - schowała głowę w poduszkę.
- Tak czy nie - wykrzyczałam.
- frfgef- mruknęła.
- Co ?
- No srfwger- znów mruknęła.
- Sam. Albo mówisz albo to zdjęcie trafia na Twittera i Fejsa. - zagroziła Lily.
- No tak. Podoba mi się. - wykrzyczała.
- Wiedziałam - wykrzyczałam.
- Ale cicho - powiedziała po czym się zaśmiała.
- No dobra.. koniec tego oglądania zdjęć.. Co teraz robimy ? - zapytała Lily.
- Hmm.. Film ? - zapytała Sam.
- Może być.. ale jaki ? - uśmiechnęłam się cwaniacko. Naszym ulubionym rodzajem filmów był Horror.
- Wiadomo jaki. Ja idę zrobić popcorn i może coś jeszcze a wy idźcie coś wybrać - zarządziła Lily.
- Dobra.. tylko nie zjedz całego jedzenia - zaśmiałam się. Lily miała niesamowity apetyt. Zbiegłyśmy na dół. Lily poszła do kuchni a my do salonu. Zaczęłyśmy przeglądać ich kolekcję filmów.
- Hmmm.. nie ma tu nic ciekawego. - powiedziałam zrezygnowana. Szukałyśmy już ponad 15 minut.
- Dziewczyny.. chyba idzie burza - krzyknęła Lily z kuchni.
- Dobra.. dzwonię do któregoś z tych osłów. - powiedziałam i wyjęłam ipoda z kieszeni moich spodni.
- Po co ? - dopytywała się Sam.
- Bo jest burza.. czyli idealna pora na oglądanie tego typu filmów.. tu są same ścierwa.. może mają gdzieś pochowane horrory - uśmiechnęłam się.
- oki - odpowiedziała Sam, i zaczęła przeglądać kolejną półkę. Wybrałam numer do Liama. W dzieciństwie oglądaliśmy dużo Horrorów. Może gust filmowy mu się nie zmienił..
// Rozmowa//
- Liam ? Masz może gdzieś jakiś Horror ? Bo tych badziewnych filmów co macie w salonie nie da się oglądać. - powiedziałam jednym tchem.
- Hejka. To Louis.. Liam niestety nie może podejść to telefonu. Co do Horroru.. wiem że Liam ma ciekawą kolekcję w swoim pokoju.. co prawda nie każe jej nikomu dotykać, ale sądzę że na ciebie nie będzie zły.. kuzynek chcę ci się podlizać - zaśmiał się. A po chwili dodał - plus.. obraziłaś mnie i chłopaków.. my mamy genialną kolekcję filmów.
- haha.. jak ona jest genialna to ja jestem Top Model. - zaśmiałam się. - dzięki za informacje.. pa - powiedziałam
- nom.. pa pa - odpowiedział mi po czym się rozłączył.
// koniec//
- Sam.. zapraszam cię na zwiady do pokoju Liama - zaśmiałam się.
- Oki.. tam mają jakieś normalne filmy - zapytała.
- Ponoć tak. - odpowiedziałam. Poszłyśmy do pokoju Liama. Tam przeszperałyśmy jego półkę która wisiała nad biurkiem. Znalazłyśmy idealny film. Konkretnie ''Egzorcyzmy Emily Rose''. Burza szalała jak opętana. Kocham takie klimaty.
- Dziewczyny.. albo ruszycie dupę, albo wszystko sama zjem - krzyknęła Lily. Ponownie udałyśmy się do salonu. włączyłyśmy film. W sumie dla nas to nie był Horror tylko komedia. Sam wszystko komentowała. Cały czas się śmiałyśmy. Po jakiś 30 minutach oglądania usłyszałyśmy dźwięk otwierających się drzwi. Spojrzałam się w ich stronę.
- Wróciliśmy - usłyszałam głos Zayna.
- Co oglądacie.. - zapytał Liam wchodząc do pokoju. Ja zrobiłam 'stop' nienawidzę gdy ktoś mi przerywa w oglądaniu czegoś.
- 'Egzorcyzmy Emily Rose' - powiedziała Lily.
- Zaraz.. czy to nie z mojego pokoju ? - zapytał skołowany Liam.
- Tak.. z twojego .. dostałam pozwolenie od Lou - zaśmiałam się.
- Louis.. - zaczął jednak ten mu przerwał. Moja krew.
- Oj Liam.. nie denerwuj się tak.. złość piękności szkodzi - powiedział.
- 'ehem' - wydusił z siebie Harry. I usiadł na fotelu.
- Harry .. wiesz że to ciebie kocham najbardziej- Powiedział Louis i skoczył mu na kolana.
- Możemy się dołączyć do oglądania ? - zapytał Niall.
- Tak. - powiedziała nieśmiało Lily. Chyba wpadł jej w oko.
- Tylko bądźcie cicho - dodałam.
- Zamawiamy pizzę ? - zapytał Niall.
- Jestem za - uśmiechnęła się Lily.
- Dobra.. - odpowiedział Liam. Poszedł do kuchni żeby zamówić.. nie dziwię się że tu nie chciał.. Niall pewnie chciał coraz więcej i więcej.. Wrócił z i usiadł obok Zyna.
- Liam.. idź po inny film.. ten jest nudny.. po za tym nie będziecie już wiedzieć o co chodzi - uświadomiła mu Sam. On posłusznie poszedł.
- Mam coś idealnego - wykrzyknął z uśmiechem. Włożył płytę do odtwarzacza DVD. Nie.. Tylko nie to.. Zabiję go kiedyś.
C.D.N..
_________________
Kolejny.. ;* Przepraszam że jest taki krótki i nudny.. brak weny i czasu. Podczas świąt postaram się napisać się coś dłuższego ;* A właśnie ! WESOŁEGO ALLELUJA ! ;***** <3333
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz