C.D..
- Hej - powiedział smutno.
- Co jest ? - usiadłam obok niego i zapaliłam papierosa.
- Ona tu jest. - powiedział tym samym tonem co wcześniej.
- Ona ?
- No ta dziewczyna , co tobie mówiłem w garderobie.
- Aaaa.. to co ty tu jeszcze robisz ? idź do niej idioto. - lekko go pchnęłam.
- Nie mam po co. Ona mnie nawet nie zauważa, totalnie mnie olewa.
- Przesadzasz.. Weź podejdź do niej i zagadaj.
- Nie.
- Skąd się znacie ? - zapytałam po chwili.
- To dziewczyna.. takiego gościa z którym mam na pieńku. Ale kumplujemy się z jej bratem i dlatego tu jest.
- Weź idź teraz do niej zagadać. Albo ja tu zrobię !
- Ja tego na pewno nie zrobię. - odpowiedział.
- Ok. To ja pójdę tylko jak ona ma na imię ?
- Isabella. - Wyszłam i zaczęłam w tłumie szukać Isabelli. W sumie to sama nie wiem jak ona wygląda.
- Ok . To sobie z nią pogadam. - powiedziałam sama do siebie.
- ooo.. tu jesteś ? - nagle przede mną pojawił się Eric i David.
- Tak jestem, ale nie mam czasu.- powiedziałam.
- No weź pogadajmy. - nalegał David.
- No ok. - usiadłam na sofie. - to o czym ? - Eric podał mi butelkę piwa. Wzięłam ją i zaczęłam pić.
- c0 tam ? - zapytał po chwili Eric.
- a nic.. a jak u was ?
- fajnie.. właśnie jestem na domówce na której jest laska mojego brata. No i chyba dziś ja też będę miał dziewczynę - powiedział entuzjastycznie David.
- dziewczynę ? że niby kogo ? - zapytałam.
- Sam. Leci na mnie, choć udaje że tak nie jest. - powiedział z dumą.
- Weź wyjdź. Znam ją trochę dużej niż ty i wiem kiedy jej się chłopak podoba, a kiedy nie. - powiedziałam.
- Zobaczymy. - odpowiedział z lekkim oburzeniem, i odszedł.
- Czemu mu nie wierzysz ? założył się z bratem i musi wygrać ten zakład bo jak nie to musimy kupić mu dwadzieścia piw.
- Aha.. żool . Nie ma to jak się zakładać o podryw laski. O mnie też się założyłeś ? Upss.. chyba ci się nie udało- powiedziałam i odeszłam. Wróciłam się na taras. Zayn nadal tam siedział.
- I co gadałaś z nią ? - zapytał z lekkim uśmiechem.
- Nie, nie zdążyłam. Zaraz to zrobię, ale najpierw daj mi fajkę. - powiedziałam i usiadłam obok przyjaciela.
- co jest ? - zapytał.
- Nic .. wkurwiłam się.
- Zauważyłem. - zaśmiał się- ale dlaczego ?
- Bo... David się założył o to że poderwie Sami. żal mi tego gościa.
- Aha.. Wpierdol powinien dostać i już. - powiedział Zayn. - który to ? powiem mu że ma wypierdalać.
- Nie.. niech zostanie i coś zobaczy. - powiedziałam tajemniczo.
- Okej.. a co ma zobaczyć ?
- Tajemnica. - zaśmiałam się. - Dobra a tak właściwie wygląda ta laska.
- Isabella , tak ?
- nie tej. - powiedziałam sarkastycznie, a on się zaśmiał.
- No więc.. brunetka o cudnych oczach i pełnych ustach. Dziś jest ubrana w jeansy, czarny top, kremową marynarkę, niebieskie buty, ma chustę na szyi, i zieloną torebkę (http://www.polyvore.com/cgi/set?id=47766070&.locale=pl).
- łał.. no nieźle ją zmierzyłeś. - zaśmiałam się.
- Wcale nie.- powiedział.
- Dobra.. ja pójdę z nią pogadać ale ty idź do środka i się baw. Nie po to kupowaliśmy tyle alkoholu żeby się zmarnował. - powiedziałam.
- Przy was ? na pewno się nie zmarnuje. - zaśmiał się.
- dobra nie pierdol. Tylko idź bo jak na razie to nie jest impreza tylko stypa.
- Ja nie pierdolę, ja jebię. - zaśmiał się i odszedł. Ja również weszłam do środka. I szukałam lasencji Zayna. Leciała głośna muzyka, a tłum ludzi tańczył , lub siedział i pił. Louis i Niall gonili się i lali piwem. Co oni do cholery robią ?! marnują piwaaaa. ! Dobra później z nimi pogadam. Ja pierdolę, ja jebię.. Prawdopodobnie dziś się nie pobawię. Już z tyloma osobami muszę pogadać. Akurat przede mną przeszła dziewczyna podobna do opisu Zayna. Szła z drinkiem, i usiadła na sofie. Zaczęła filtrować z jakimś chłopakiem. Podeszłam do nich.
- Hej. Mogę wam na chwilę przerwać ? - zapytałam.
- Ewentualnie. Co chcesz ? - zapytała brunetka.
- Pogadać z tobą. - powiedziałam. Chłopak odszedł.
- Ty jesteś Bella , tak ?
- No tak. To o czym chciałaś pogadać ? - zapytała nieco milszym tonem.
- A tak ogólnie. Nie znam jeszcze tu zbyt dużo osób, a ty wydajesz się miła.
- Fajnie że tak myślisz. To co mi powiesz ? - zaśmiała się.
- A no nie wiem. Ładna pogoda. A tak serio. Opowiedz mi coś o sobie.
- No więc. Jak już wiesz, i nie wiem od kogo, mam na imię Bella. Mam 18 lat. Jeszcze się uczę.. coś jeszcze chcesz wiedzieć ?
- Masz rodzeństwo ?
- Tak. Starszego o rok brata.
- Chłopaka ?
- Tak . Jego brat tu jest. - lekko się uśmiechnęła.
- Opowiedz mi coś o nim.
- No ma na imię Tom. Ma 21 lat. Wysoki brunet o szarych oczach. Ma fajny charakter. Ale czasami mnie denerwuje. Jest arogancki i złośliwy, do kolegów mojego brata. Chyba znasz ich, bo tu jesteś. To ci z zespołu One Direction. - mile się uśmiechnęła.
- Tak znam ich. Bo ogólnie to jestem u nich na wakacjach.
- Serio ? skąd ich tak dobrze znasz ?
- Liam, to mój kuzyn. Jesteś ich fanką ?
- Wiesz.. do nich nic nie mam, a ich muzyka też nie jest zła. Ale fanką siebie nie nazwę.
- Ahh.. ale zapewne lubisz kogoś bardziej niż pozostałych. - chytrze się uśmiechnęłam.
- nie.
- No weź. zapewne któryś ci się podoba, bardziej niż inni.
- nie.
- a który ma najładniejszy uśmiech.
- Harry.
- najładniejsze oczy ?
- Niall.
- najładniejsze włosy ?
- Zayn i Louis.
- najładniejszy brzuch ?
- Liam.. To znaczy.. ee.. - zaczęła się jąkać.- oni wszyscy mają fajne klaty , ale wiesz.
- tak, tak.. a skąd ty wiesz on ma klatę ?
- Byliśmy kiedyś z moim bratem , i z nimi na basenie.
-aha.. mniejsza.. Liam ma laskę. Sorkaa..
- Tak wiem. Danielle. Z tego co słyszałam jest nawet fajna. Ale nie chciała bym być z nim.
- A z kim ?
- Z nikim. To znaczy mam swojego chłopaka i jest fajnie.
- Ale gdybyś poznała innego, fajniejszego od niego. Zarwałabyś z nim ?
- nie wiem. raczej nie.
- A gdyby któryś z 1D by tobie się zapytali. Zerwałabyś ze swoim chłopakiem.
- Wątpię. nie znam ich na tyle dobrze.
- A gdybyś musiała kogoś wybrać. Byłabyś w stanie to zrobić ?
-hmmm.. nie. Lubię ich wszystkich równo. Po za tym .. hej .. do czego ty dążysz tymi pytaniami ?- wykonała ten sam gest co ja.
- do niczego..
- I ta ściema. Powiedz. no proszę.
- Oj nie.. bo coś mnie zabije.
- No nie powiem nikomu.. plissss..
- Ktoś chcę się o tobie więcej dowiedzieć, bo mu się spodobałaś i tyle. - wyszczerzyłam się.
- Aham.. ale przekaż temu KOMUŚ że jestem w związku. I jeżeli tak gadałaś o tym zespole, to zapewne któryś z nich. Przekaż im, a raczej mu że nic z tego nie będzie.
- Ale on wie że jesteś w związku. Ale ma jednak nadzieję że kiedyś będziecie. Nie odbieraj jej mu.
- Dobra mniejsza. polubiłam cię. jesteś zwałowa. - uśmiechnęła się. - hahaha. no dzięki ejj. a ty jesteś spoko.
- Haha.. dobra.. chodź się napijemy. Coś za dużo tych słodkości.
- Ok..
C.D.N..
______________
Wiem, wiem. Krótki, nudny, bezsensowny.
Przepraszam że tak długo nie dodawałam, ale poprawki ;/
Nie długo postaram się napisać kolejny ;)
Kocham Was <3
nakopie ci jak tej Domie -,-
OdpowiedzUsuńdobry rozdział :D :D
czekam na kolejny <3
Haha ok :D dziękuję <3
OdpowiedzUsuń